Kategorie
strumienie

ego

Otwarcie. Mocne mentalne uściski na poszczególnych częściach ciała powoli rozluźniają się oddając kontrolę Naturze. Cisza. Umysł w spokoju oczekuje na przyjście kolejnej myśli, kolejnego obrazu. Myśl. Myśl jak być powinno, gdzie proces powinien prowadzić. Porównanie. Tak jest, a tak powinno być, taki kierunek wyznaczyło chcenie. Pragnienie szczęścia, pragnienie bycia. Pragnienie nadania mentalnej formy temu strumieniowi zmiennych, chwilowych doświadczeń. Tak wiem, wszystko przemija, wszystko jest chwilowe, ale może tak to przemijanie uformować, nadać mu kierunek. By być. By przetrwać. By stać się skamienieliną. Owadem zamkniętym na zawsze w bursztynie.

Cierpienie. Porównanie teraz z mentalnym jutro rodzi natychmiastowe napięcie. Rodzi stres, cierpienie. Miało być tak, a jest tak, a umysł miał już wszystko zaplanowane. I teraz cała mentalna maszyneria musi wstać i poprzesuwać meble. Albo co gorsza robić nowy projekt. Natura ego. Ciężkie nieruchome. Psychologiczny twór gibkością dorównujący kłodzie drewna. Jedyną zmianę wymusić może na nim siekiera doświadczenia. Inaczej ego będzie parło do przodu, niszcząc po drodze wszystko co od niego mniejsze, bardziej subtelne, bardziej delikatne. Ego ma cel, a celem jest szczęście. Ego powstało by chronić przed cierpieniem. Jest sumą napięć, zestawem uników, które wykonał umysł podczas wzrostu. Ego to pamięć jak działać, jak pracować, to suma ocen, opisów przeszłych zdarzeń. To twór wycięty z mozaiki doświadczenia i przez to właśnie nieustannie w bólu. Dźwięk. Dźwięk małej rzeczki gdzieś na tyłach domu. Ego to program. Program jak spotykać, jak witać doświadczenie, jak reagować na poszczególne ruchy Życia. Ego to interpretacja. Interpretacja czym jest życie i kim jest żyjący. To błędny ogląd, to brak widzenia. Rozpuścić ego. Rozpuścić siebie. Pozwolić formie rozpłynąć się na boki. Jest tylko cisza, cisza w której żyje wszechświat. Wszechświat doświadczeń i kolorów zmysłów. Gdzieś za tą ciszą jest On, jest myślący. Bezosobowy, bezmaterialny i  bezczasowy. 

Autor: marcin

Lubię otwartą świadomość i lubię kawę...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *